18 maja 2026 roku odebrałem akt powołania do Komitetu Rewitalizacji dla podobszaru „stara” Nowa Huta.

Brzmi bardzo urzędowo. Komitet, podobszar, rewitalizacja, regulamin, zarządzenie, uchwała. Można odnieść wrażenie, że to kolejna nazwa, kolejna struktura i kolejny dokument. Ale w gruncie rzeczy chodzi o coś bardzo prostego: o rozmowę, decyzje i działania dotyczące miejsc, w których na co dzień żyjemy.

Chodzi o nasze podwórka, przejścia, chodniki, zieleńce, place, lokale usługowe, przychodnie, szkoły, przedszkola, ławki, dojścia do przystanków, zaniedbane fragmenty osiedli i te miejsca, obok których przechodzimy z myślą: „przecież można by to zrobić lepiej”.

Komitet Rewitalizacji „starej” Nowej Huty. Jestem tam dla mieszkańców

Rewitalizacja to nie tylko remont

Rewitalizacja bywa mylona z remontem. A to błąd. Remont naprawia rzecz. Rewitalizacja powinna naprawiać relację człowieka z miejscem.

Nie wystarczy odnowić nawierzchni, jeśli ludzie dalej nie czują, że przestrzeń jest ich. Nie wystarczy posadzić zieleni, jeśli nie ma kto o nią zadbać. Nie wystarczy wpisać projektu do dokumentu, jeśli nie wynika on z realnej potrzeby mieszkańców.

Dlatego Komitet Rewitalizacji jest ważny. Według miejskich informacji ma być przestrzenią współpracy Prezydenta Miasta Krakowa i Urzędu Miasta Krakowa z mieszkańcami, przedsiębiorcami, właścicielami nieruchomości, radnymi, organizacjami pozarządowymi i innymi środowiskami w sprawach dotyczących rewitalizacji. Ma prowadzić dialog i doradzać w sprawach przygotowania, prowadzenia oraz oceny rewitalizacji.

To oznacza jedno: rewitalizacja nie może dziać się obok mieszkańców. Musi dziać się z mieszkańcami.

Po co jest Komitet Rewitalizacji?

Komitet Rewitalizacji „stara” Nowa Huta nie jest od zastępowania mieszkańców. Jest po to, żeby ich głos wzmacniać.

Nie jest też magicznym przyciskiem, po którego naciśnięciu następnego dnia znika każdy problem. Nie przejmuje zadań miejskich jednostek, nie zastępuje Rady Miasta, Rady Dzielnicy ani urzędów. Ale może robić coś bardzo ważnego: porządkować rozmowę, wskazywać potrzeby, opiniować kierunki działań i przypominać, że za każdym paragrafem stoi czyjaś codzienność.

Zgodnie z ustawowym sensem Komitetu Rewitalizacji jest to forum współpracy interesariuszy z organami gminy w sprawach przygotowania, prowadzenia i oceny rewitalizacji oraz ciało opiniodawczo-doradcze prezydenta miasta.

A więc: mniej dekoracji, więcej konkretu. Mniej mówienia „o mieszkańcach”, więcej słuchania mieszkańców.

Dlaczego chcę tam pracować?

Chcę być w tym Komitecie po to, aby doradzać miastu, jak najlepiej wykorzystać potencjał Nowej Huty – ale przede wszystkim dla jej samych mieszkańców.

Bo Nowa Huta to nie tylko układ urbanistyczny, zabytki, zieleń, aleje, place i historia. To przede wszystkim ludzie. Ich codzienność, potrzeby, problemy, pomysły i marzenia o miejscu, które może być jeszcze bardziej przyjazne, zielone, dostępne, bezpieczne i dumne ze swojej tożsamości.

Wnoszę do Komitetu doświadczenie z pracy społecznej, dzielnicowej, ekologicznej, turystycznej i obywatelskiej. Od lat rozmawiam z mieszkańcami o sprawach bardzo konkretnych: o parkingach, chodnikach, zieleni, podwórkach, bezpieczeństwie, wydarzeniach lokalnych, miejscach pamięci, Łąkach Nowohuckich, Zalewie Nowohuckim, Dłubni, Alei Róż, osiedlu Szkolnym, Kopcu Wandy i wielu innych punktach, które nie są „tematami z dokumentu”, tylko fragmentami naszego życia.

Mogę być tam potrzebny właśnie dlatego, że lubię łączyć dwa światy: język mieszkańców i język urzędowy. A rewitalizacja potrzebuje tłumaczy. Takich, którzy potrafią usłyszeć zdanie wypowiedziane na ławce, przy klatce, pod sklepem czy na spacerze i przełożyć je na wniosek, projekt, stanowisko albo realny kierunek działania.

Zostałem jednym z dwóch wiceprzewodniczących Komitetu

Podczas pierwszego posiedzenia, w głosowaniu tajnym, zostałem wybrany jednym z dwóch Zastępców Przewodniczącego Komitetu Rewitalizacji dla podobszaru „stara” Nowa Huta.

Traktuję to nie jako tytuł, ale jako zobowiązanie. Regulamin Komitetu przewiduje wybór dwóch zastępców przewodniczącego spośród członków Komitetu, zwykłą większością głosów w głosowaniu tajnym.

Dla mnie oznacza to większą odpowiedzialność za rozmowę, porządek pracy i pilnowanie, aby głos mieszkańców nie zginął w tabelach, procedurach i prezentacjach.

Nowa Huta potrzebuje mądrej rewitalizacji

„Stara” Nowa Huta ma ogromny potencjał. I właśnie dlatego potrzebuje mądrego podejścia.

Nie można jej traktować jak skansenu. Nie można też traktować jej jak pustej działki inwestycyjnej. To żywa dzielnica, zbudowana z historii, zieleni, architektury i silnych więzi społecznych. Każda zmiana powinna szanować tę tożsamość.

Potrzebujemy rozmowy o dostępności dla seniorów i osób z niepełnosprawnościami. O podwórkach, które powinny być bezpieczne i zielone. O lokalnych usługach, które nadają osiedlom życie. O przestrzeniach wspólnych, które nie mogą być niczyje. O zieleni, która jest dumą Nowej Huty, ale też wymaga odpowiedzialności. O dziedzictwie, które powinno służyć mieszkańcom, a nie tylko dobrze wyglądać w folderze.

Gminny Program Rewitalizacji Miasta Krakowa został przyjęty jako wieloletni plan działań obejmujący m.in. „starą” Nową Hutę, a jego przedsięwzięcia mają wpływać na poprawę warunków życia, pracy i odpoczynku na obszarze rewitalizacji.

I właśnie na tym będę się skupiał: żeby rewitalizacja była odczuwalna w codziennym życiu.

Nic bez mieszkańców o Nowej Hucie

Najważniejsze zdanie, które chcę dziś napisać, brzmi: nic bez mieszkańców o Nowej Huccie.

Możemy mieć świetne dokumenty, dobre intencje i ambitne plany. Ale jeśli zabraknie mieszkańców, rewitalizacja stanie się tylko urzędowym ćwiczeniem. A Nowa Huta nie potrzebuje kolejnych ćwiczeń z mówienia o niej. Potrzebuje słuchania, decyzji i konsekwencji.

Dlatego chcę, aby Komitet był miejscem, w którym spotkają się różne perspektywy: mieszkańców, organizacji społecznych, przedsiębiorców, radnych, instytucji i miasta. Różne interesy nie są problemem. Problemem jest udawanie, że ich nie ma. Dobra rewitalizacja zaczyna się wtedy, gdy potrafimy je nazwać i szukać rozwiązań, które służą wspólnemu dobru.

Co dalej?

Chciałbym, abyśmy zaczęli bardzo praktycznie: od listy 100 najważniejszych potrzeb mieszkańców „starej” Nowej Huty.

Nie wielkich haseł. Konkretów.

Które podwórko wymaga uporządkowania? Gdzie brakuje ławki? Gdzie chodnik jest barierą? Gdzie zieleń wymaga przemyślenia? Które miejsce ma potencjał, ale dziś jest zaniedbane? Gdzie seniorzy, rodzice z dziećmi, osoby z niepełnosprawnościami albo lokalni przedsiębiorcy najczęściej napotykają problem?

Jeżeli Komitet ma mieć sens, powinien zaczynać się nie od stołu konferencyjnego, ale od codziennego doświadczenia mieszkańców.

Dlatego jestem tu.

Nie po to, żeby mówić za wszystkich. Po to, żeby pomóc, aby głos Nowej Huty był lepiej słyszany.

Dokumenty i źródła

Komitet Rewitalizacji „stara” Nowa Huta – skład:

W skład Komitetu zostali powołani: Monika Kosztyła, Elżbieta Talar-Suchan, Agnieszka Pabian, Jarosław Suski, Kamil Krajewski, Barbara Mika, Małgorzata Turbasa, Franciszek Szczawiński, Kamil Kawałko, Mariusz Hajduga, Jacek Dargiewicz, Marcin Pawlik, Wojciech Dudziński, Kazimierz Cimoch, Paweł Cebulak, Laura Kochel, Łukasz Zając, Magda Rymarz, Marta Kurek-Stokowska, Urszula Migas, Damian Orlof, Iwona Sewiło, Łukasz Zarodkiewicz, Eliza Dydyńska-Czesak, Magdalena Mazurkiewicz, Marek Hohenauer, Edward Porębski, Małgorzata Hajto, Marlena Bielak-Wasiak oraz Krzysztof Gacek.


FAQ

Czym jest Komitet Rewitalizacji dla „starej” Nowej Huty?

To forum współpracy i dialogu mieszkańców, organizacji społecznych, przedsiębiorców, właścicieli nieruchomości, radnych oraz przedstawicieli miasta w sprawach dotyczących rewitalizacji „starej” Nowej Huty.

Czy Komitet Rewitalizacji decyduje o wszystkich inwestycjach?

Nie. Komitet pełni funkcję opiniodawczo-doradczą. Może wskazywać potrzeby, opiniować kierunki działań i wspierać dialog między mieszkańcami a miastem.

Dlaczego rewitalizacja „starej” Nowej Huty jest ważna?

Ponieważ dotyczy jakości codziennego życia mieszkańców: przestrzeni wspólnych, dostępności, zieleni, bezpieczeństwa, lokalnych usług, dziedzictwa i sposobu korzystania z osiedli, placów, ulic oraz podwórek.

By Marcin Pawlik

Nowohucianin, Radny Dzielnicy XVIII Nowa Huta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×