Podpisując się pod projektem uchwały Rady Dzielnicy XVIII Nowa Huta w sprawie odrzucenia Strefy Czystego Transportu (SCT) w jej obecnej formie, wraz z kolegami radnymi z „Naszej Huty” nie podjęliśmy „politycznej gry”, lecz wywiązaliśmy się z roli, jaką powierzyli nam mieszkańcy. Rada Dzielnicy, zgodnie ze swoim statutem, nie stanowi prawa, ale opiniuje decyzje miasta, reprezentując głos lokalnej społeczności. I właśnie ten głos zabrzmiał jednoznacznie podczas poniedziałkowego głosowania – obecne rozwiązania SCT są niedopracowane, a ich skutki mogą być dla Nowej Huty bardziej dotkliwe niż pożyteczne.

SCT w Nowej Hucie: Nie „czy?”, lecz „jak?”

Nasza Huta słusznie zauważa w swoim wpisie (poniżej), że wokół SCT narosło wiele emocji. Ale istotą problemu nie jest samo pytanie „czy SCT?”, ale „jak SCT?”. Uchwała, pod którą się podpisaliśmy, a dziś jest przegłosowana, nie była manifestem przeciwko czystszemu powietrzu, lecz sprzeciwem wobec tego, jak miasto forsuje tę zmianę – bez realnego planu minimalizacji negatywnych skutków dla mieszkańców, bez alternatywnego rozwiązania transportowego dla Nowohucian, których auta nagle przestaną spełniać normy.

Nie mogliśmy przejść obojętnie wobec głosów przedsiębiorców, seniorów czy rodzin, dla których SCT w tym kształcie oznacza realne trudności. Nie mogliśmy zlekceważyć sygnałów, że zamiast zachęty do zmiany, miasto serwuje nakaz bez zaplecza infrastrukturalnego i społecznego. Nasza uchwała była więc nie sprzeciwem dla idei, ale postulatem zmian, które uwzględnią potrzeby mieszkańców Nowej Huty.

Nowa Huta przemówiła – miasto musiało zareagować!

Faktem jest, że wraz z kolegami z „Nasza Huta” poruszyliśmy temat SCT w Nowej Hucie wyjatkowo dobitnie. Na odzew ze strony Radnych Miasta koalicji rządzącej nie musieliśmy długo czekać… i w końcu zaczęło się dziać tak, jak trzeba! Nasz głos, wsparty przez Radę Dzielnicy i samych mieszkańców, sprawił, że miasto musiało się pochylić nad realnymi problemami SCT. Brawa dla Nowohucian – to Wasza determinacja pokazała, że w sprawach lokalnych liczy się nie tylko głos urzędników, ale przede wszystkim tych, którzy tu żyją i oddychają tym samym powietrzem każdego dnia.

Czy prezydent dotrzyma obietnic i uwzględni postulaty? Czy miasto faktycznie poprawi SCT, czy skończy się na PR-owych deklaracjach? Odpowiedź leży w rękach radnych miejskich. My swoją rolę wypełniliśmy – przekazaliśmy głos Nowej Huty tam, gdzie zapadają decyzje. Bo Rada Dzielnicy nie jest od robienia polityki, lecz od reprezentowania tych, którzy nam zaufali.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *