Kopiec Wandy i temat jego wpisu do rejestru zabytków nieruchomych to dziś jedna z najważniejszych spraw dotyczących ochrony dziedzictwa Nowej Huty. Trudno uwierzyć, że obiekt o takiej randze wciąż nie jest formalnie traktowany tak jak Kopiec Krakusa czy Kopiec Kościuszki.

Kopiec Wandy bez pełnej ochrony? Czas wpisać go do rejestru zabytków nieruchomych

Szokująca luka w ochronie Kopca Wandy

Są w Krakowie sprawy, które brzmią tak absurdalnie, że człowiek najpierw pyta: „to naprawdę?”, a dopiero potem zaczyna się złościć. I właśnie taką sprawą jest dziś Kopiec Wandy.

Bo oto mamy jeden z najbardziej symbolicznych punktów wschodniego Krakowa, miejsce o ogromnym znaczeniu historycznym, krajobrazowym i tożsamościowym. Jednocześnie obiekt, który wciąż nie ma takiej samej rangi formalnej ochrony jak inne krakowskie kopce. Tak, dobrze Państwo czytają: Kopiec Wandy nie figuruje dziś w wykazie krakowskich zabytków nieruchomych. Są tam Kopiec Kościuszki, Kopiec Krakusa czy Kopiec Józefa Piłsudskiego. W aktualnych wykazach Kopiec Wandy widnieje jako zabytek archeologiczny pod numerem rejestru C/2/M z 5 czerwca 2009 r.

Kopiec Wandy jest zabytkiem archeologicznym, ale nie nieruchomym

I tu trzeba postawić kropkę nad „i”, żeby nikt nie uprościł tej sprawy za bardzo. Kopiec Wandy jest zabytkiem, ale formalnie chronionym jako zabytek archeologiczny, a nie jako zabytek nieruchomy na wzór Kopca Krakusa czy Kościuszki. To nie jest drobiazg biurokratyczny. To różnica, która ma realne skutki. W praktyce oznacza bowiem, że obiekt tej klasy pozostaje poza tym samym porządkiem ochrony, w jakim funkcjonują inne najważniejsze kopce Krakowa.

Co ujawniło spotkanie poświęcone Kopcowi Wandy

Właśnie to wybrzmiało bardzo mocno podczas spotkania poświęconego Kopcowi Wandy, które odbyło się 24 marca 2026 roku w Ośrodku Kultury Norwida. Było to pierwsze, inauguracyjne spotkanie z udziałem przedstawicieli środowisk konserwatorskich, naukowych, muzealnych, miejskich i społecznych. Omówiliśmy aktualną sytuację Kopca, zidentyfikowaliśmy podstawowe problemy i wskazaliśmy kierunki działań, które powinny być podejmowane na jego rzecz.

Jednym z najważniejszych wniosków był postulat wpisania Kopca Wandy do rejestru zabytków nieruchomych. Obecny stan – czyli pozostawanie wyłącznie w rejestrze zabytków archeologicznych – uniemożliwia pozyskanie dodatkowych środków finansowych na remont ze Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. Co więcej, dyrektor Biura SKOZK, Maciej Wilamowski, zadeklarował wysłanie pisma w tej sprawie do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie.

Dlaczego brak wpisu blokuje starania o środki z SKOZK

To naprawdę powinno dać do myślenia. Bo jeśli miejsce tak ważne jak Kopiec Wandy nie może dziś skutecznie otworzyć sobie drogi do szerszego montażu finansowego na prace konserwatorskie, to znaczy, że system ochrony gdzieś po prostu nie domaga. Sam SKOZK wskazuje, że o środki może występować właściciel lub zarządca obiektu położonego w Krakowie i wpisanego do rejestru zabytków. Na spotkaniu wskazano wyraźnie, że obecny status Kopca Wandy tej praktycznej ścieżki dziś nie zapewnia.

A przecież nie mówimy o obiekcie anonimowym. Mówimy o kopcu, który jest częścią tożsamości Nowej Huty i Mogiły, punktem orientacyjnym w krajobrazie, miejscem symbolicznym i jednym z tych obiektów, które powinny być dla Krakowa oczywistością. Tymczasem dziś ta „oczywistość” wymaga dopiero uporządkowania formalnego. Szokujące? Tak. Ale jeszcze bardziej zdumiewające jest to, że przez tyle lat nikomu nie udało się tej luki po prostu domknąć.

Nie więcej infrastruktury, lecz mądra ochrona i bezpieczeństwo

Wnioski ze spotkania nie dotyczyły jednak tylko papierów i rejestrów. Bardzo mocno wybrzmiało też, że stan techniczny Kopca Wandy wymaga natychmiastowej poprawy. Zarząd Zieleni Miejskiej ma zabezpieczone środki na wykonanie projektu modernizacji kopca w 2026 roku. W Wieloletniej Prognozie Finansowej przewidziane są dalsze środki na prace. Wskazano na spotkaniu też, że trzeba wyciągnąć wnioski z wcześniejszych prac prowadzonych na Kopcu Krakusa. Przywrócić kamienne ścieżki, unikać geokraty, zabezpieczyć kopiec przed wjazdem rowerów, ograniczyć wchodzenie poza wyznaczonymi trasami i możliwie nieinwazyjnie ustabilizować zbocza. Podkreślono również potrzebę nadzoru archeologicznego i nieinwazyjnych badań sondażowych przed rozpoczęciem robót.

I tu dochodzimy do sprawy równie ważnej jak sam wpis: jak ratować Kopiec Wandy, żeby go nie zepsuć. Na spotkaniu bardzo wyraźnie uznaliśmy za zasadne, by sam kopiec i jego najbliższy obszar zachowały swój bardziej naturalny, surowy, sielski charakter. Zaznaczyliśmy potrzebę ochrony miejsca przed nadmiernym „zadeptaniem”, zachowania jego „surowości”. A także odrzucenia pomysłu dokładania nowych funkcji i kolejnych elementów małej infrastruktury w bezpośrednim sąsiedztwie kopca. To niezwykle ważne, bo Kopiec Wandy nie potrzebuje lunaparku ani „miejskiego gadżeciarstwa”. Potrzebuje troski, porządnej ochrony, bezpieczeństwa i szacunku dla swojego klimatu.

Projekt uchwały Rady Dzielnicy XVIII Nowa Huta jako wyraźny głos mieszkańców

Dlatego uważam, że dobrym i potrzebnym sygnałem będzie przygotowanie projektu uchwały Rady Dzielnicy XVIII Nowa Huta. To da wyraźny głos mieszkańcom i rozpocznie formalny nacisk w kierunku wpisania Kopca Wandy do rejestru zabytków nieruchomych. Nie chodzi o gest dla samego gestu. Chodzi o pokazanie, że społeczność lokalna rozumie wagę sprawy, widzi lukę i domaga się jej naprawienia. Czasem właśnie od takich sygnałów zaczynają się sprawy, które później stają się oczywiste dla całego miasta.

Projekt uchwały Rady Dzielnicy XVIII Nowa Huta

I powiem wprost: dobrze, że wreszcie tyle dzieje się wokół Kopca Wandy. Dobrze, że przy jednym stole usiedli ludzie z różnych środowisk. Dobrze, że padły konkretne wnioski, a nie tylko ogólne westchnienia o „potrzebie zadbania o zabytek”. I dobrze, że coraz wyraźniej widać kierunek: mniej przypadkowości, więcej ochrony; mniej prowizorki, więcej powagi; mniej dekorowania, więcej ratowania.

Jest nadzieja, że Kopiec Wandy w końcu zostanie potraktowany na równi z innymi kopcami Krakowa

Jest więc nadzieja, że Kopiec Wandy w końcu doczeka się miejsca, które od dawna mu się należy. Nie na marginesie, nie w półcieniu formalnych niedopowiedzeń, ale w jednym szeregu z pozostałymi krakowskimi kopcami.

Moja uchwała w tej sprawie będzie procedowana na najbliższej komisji Kultury. I mam nadzieję, że będzie to pierwszy z konkretnych kroków, dzięki którym Kopiec Wandy przestanie być traktowany jak wyjątek od reguły, a zacznie być chroniony tak, jak na to naprawdę zasługuje.

By Marcin Pawlik

Nowohucianin, Radny Dzielnicy XVIII Nowa Huta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×