Są miejskie sprawy, które przechodzą zadziwiająco długą drogę od zdania „trzeba to zrobić” do momentu, kiedy rzeczywiście pojawia się koparka.

Podwórko na os. Szkolnym jest właśnie takim przypadkiem. Mieszkańcy mówią o jego rewitalizacji od lat. Była petycja. Były rozmowy. Były miejskie plany. Była próba przygotowania dokumentacji. Jest Gminny Program Rewitalizacji. Jest wreszcie uchwała Rady Dzielnicy XVIII Nowa Huta.

Brakuje rzeczy najbardziej przyziemnej: pieniędzy pozwalających przejść od planów do projektu.

Około 100 tys. zł. I można zrobić pierwszy realny krok

Według aktualnych informacji koszt przygotowania kompletnej dokumentacji projektowo-kosztorysowej wraz z wymaganymi uzgodnieniami wynosi około 100 tys. zł brutto. Jeżeli środki zostaną zabezpieczone, dokumentacja może zostać przygotowana w 2027 roku.

To oczywiście nie jest jeszcze koszt całej rewitalizacji. Ale bez dokumentacji nie będzie prawdziwego kosztorysu, uzgodnień, decyzji, postępowania wykonawczego ani w końcu robót. Dlatego dziś najważniejsze pytanie nie brzmi już:

czy podwórko na os. Szkolnym powinno zostać zrewitalizowane?

Moim zdaniem ten etap dyskusji mamy za sobą. Pytanie brzmi:

czy Kraków zabezpieczy pieniądze, żeby tę inwestycję rzeczywiście rozpocząć?

Rada Dzielnicy zrobiła swój krok

28 maja 2026 roku Rada Dzielnicy XVIII Nowa Huta przyjęła uchwałę nr XXXIII/436/2026.

Nie jest to ogólna deklaracja.

Uchwała wprost wnioskuje o wpisanie do budżetu Miasta Krakowa i Wieloletniej Prognozy Finansowej zadania „Rewitalizacja podwórka na os. Szkolnym 1–5 w Krakowie”, z przygotowaniem dokumentacji projektowo-kosztorysowej w 2027 roku i realizacją robót w kolejnym etapie.

To istotna różnica. Nie mówimy już tylko: „to podwórko jest zaniedbane”. Mówimy:

jest konkretne zadanie, jest wskazany pierwszy etap i jest rok, w którym możemy go rozpocząć.

Była już próba. Zabrakło pieniędzy

Ta historia ma jeszcze jeden ważny element.

W 2024 roku przeprowadzono postępowanie dotyczące przygotowania dokumentacji dla rewitalizacji wnętrz kwartałów zabudowy m.in. na osiedlu Szkolnym. Postępowanie zostało unieważnione, ponieważ wszystkie złożone oferty znacząco przekraczały środki zabezpieczone przez miasto. Informacja ta znalazła się również w uzasadnieniu majowej uchwały Rady Dzielnicy.

Czyli problemem nie jest to, że nikt nie wie, co zrobić. Problemem jest zapewnienie odpowiedniego finansowania. I właśnie dlatego nie możemy drugi raz popełnić tego samego błędu.

Osiedle Szkolne jest już w miejskim programie rewitalizacji

To także nie jest pomysł istniejący wyłącznie na papierach Rady Dzielnicy.

W Gminnym Programie Rewitalizacji Miasta Krakowa znajduje się przedsięwzięcie „Spotkajmy się na podwórku 2.0 – kontynuacja rewitalizacji wnętrz kwartałów zabudowy na terenie »starej« Nowej Huty wspólnie z mieszkańcami”.

Jedną ze wskazanych lokalizacji jest osiedle Szkolne – działki nr 43/1 i 43/2.

Podczas prac konsultacyjnych właśnie tę przestrzeń wskazywano jako pierwsze wnętrze osiedla przeznaczone do modernizacji przez Zarząd Zieleni Miejskiej w ramach programu „Spotkajmy się na podwórku 2.0”.

A więc ponownie: nie zaczynamy od zera.

Trzeba teraz doprowadzić sprawę do kolejnego etapu.

Ale przy tej okazji pojawia się większe pytanie

Im dłużej zajmuję się tą sprawą, tym bardziej przekonuje mnie coś jeszcze. Nie powinniśmy rozmawiać wyłącznie o jednym podwórku. Powinniśmy odpowiedzieć na pytanie:

według jakiej zasady Kraków powinien wybierać następne podwórka do rewitalizacji?

Bo pieniędzy nigdy nie wystarczy na wszystkie jednocześnie. I właśnie dlatego potrzebujemy jasnych reguł.

Proponuję zasadę „Pierwszego podwórka”

Jej sens jest bardzo prosty:

Najpierw pierwsze dobre podwórko dla każdego osiedla, później kolejne.

Jeżeli mamy przed sobą kilka możliwych inwestycji i wszystkie można formalnie oraz technicznie wykonać, dodatkowe pierwszeństwo powinno otrzymać osiedle, na którym miasto nie przeprowadziło dotychczas ani jednej kompleksowej rewitalizacji podwórka.

Nie oznacza to automatycznej kolejki niezależnej od wszystkiego. Trzeba brać pod uwagę stan prawny gruntu, kwestie konserwatorskie, możliwości techniczne, koszty czy sytuacje wymagające pilnej interwencji. Ale jedno powinno mieć znaczenie:

czy mieszkańcy danego osiedla mieli już swoją pierwszą kompleksową rewitalizację, czy nadal od lat na nią czekają.

Dlaczego uważam to za sprawiedliwe?

Wyobraźmy sobie dwa osiedla. Na jednym miasto zrewitalizowało już jedno albo kilka podwórek. Na drugim nie zrobiło jeszcze żadnego. Jeżeli kolejne inwestycje są podobnie przygotowane, trudno mi znaleźć dobry argument, dlaczego następne pieniądze miałyby ponownie trafić w pierwsze miejsce, zanim mieszkańcy drugiego osiedla otrzymają choć jedną porównywalną przestrzeń.

To nie jest postulat przeciwko inwestycjom w Nowej Hucie. Przeciwnie.

To jest postulat bardziej równomiernego dzielenia miejskich inwestycji.

I chcę, żeby nie skończyło się na wpisie na blogu

Dlatego przygotowałem projekt uchwały Rady Dzielnicy XVIII Nowa Huta w sprawie wprowadzenia zasady „Pierwszego podwórka”.

Chciałbym, aby Rada zwróciła się do Prezydenta Krakowa i Rady Miasta o uwzględnianie przy kolejnych programach rewitalizacji tego, czy dane osiedle doczekało się już pierwszego kompleksowo odnowionego podwórka.

Chciałbym również, żeby miasto stworzyło przejrzystą listę:

gdzie podwórka zostały już kompleksowo zrewitalizowane, gdzie inwestycje są przygotowywane i które osiedla wciąż czekają na pierwszą taką realizację.

Wtedy o kolejności można dyskutować na podstawie konkretnych danych, a nie tego, kto skuteczniej przebije się ze swoim wnioskiem.

Najpierw jednak os. Szkolne musi wykonać pierwszy krok

W przypadku naszego podwórka ten krok jest już bardzo konkretny: dokumentacja w 2027 roku.

Aktualny koszt jej przygotowania szacowany jest na około 100 tys. zł.

Nie obiecuję więc mieszkańcom, że za chwilę zobaczą gotowe podwórko. Byłoby to niepoważne. Mówię coś znacznie bardziej konkretnego:

mamy uchwałę Rady Dzielnicy, mamy zadanie w Gminnym Programie Rewitalizacji, znamy pierwszy etap i wiemy, czego dziś potrzeba, żeby ruszyć dalej.

Teraz trzeba doprowadzić do zabezpieczenia pieniędzy. A później pilnować każdego kolejnego kroku. Bo po latach rozmów mieszkańcy os. Szkolnego nie potrzebują już kolejnego dokumentu mówiącego, że ich podwórko „wymaga rewitalizacji”. Potrzebują projektu. Potem pieniędzy na wykonanie.

A na końcu – po prostu dobrego podwórka.


Mieszkasz na os. Szkolnym?

Napisz, co Twoim zdaniem powinno znaleźć się w projekcie tego podwórka: więcej zieleni, miejsca do odpoczynku, lepsze alejki, przestrzeń dla dzieci, oświetlenie, ławki, rozwiązania dla seniorów?

A jeśli mieszkasz w innej części Nowej Huty – napisz również:

czy Twoje osiedle doczekało się już kompleksowej rewitalizacji choć jednego podwórka?

Chciałbym stworzyć taką mapę dla całej Nowej Huty.

By Marcin Pawlik

Nowohucianin, Radny Dzielnicy XVIII Nowa Huta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×