Koszenie trawników to jeden z tych tematów, który wraca co roku razem z pierwszą wysoką trawą. I bardzo dobrze, że wraca, bo zieleń w Nowej Hucie nie jest dodatkiem do bloków, chodników i ulic. Jest częścią naszej codzienności. Daje cień, zatrzymuje wilgoć, poprawia mikroklimat i po prostu sprawia, że nasze osiedla są miejscem do życia, a nie tylko do przechodzenia pomiędzy parkingiem, sklepem i klatką schodową.
Dlatego pytanie „kosić czy nie kosić?” nie jest wcale takie proste. Lepsze pytanie brzmi: jak kosić, żeby miało to sens?
Koszenie w Nowej Hucie – cztery równoległe obszary prac
Z przekazanego harmonogramu wynika, że w Dzielnicy XVIII prace mają być prowadzone równocześnie w czterech obszarach. To ważna zmiana organizacyjna, bo przy tak dużej dzielnicy jedna ekipa lub jeden długi ciąg prac oznaczał często sytuację, w której zanim koszenie dotarło na koniec listy, pierwsze tereny znów wymagały interwencji.
W harmonogramie wskazano następującą kolejność prac:
I obszar: os. Kolorowe, os. Spółdzielcze, os. Handlowe, os. Centrum D, os. Na Skarpie, os. Wandy.
II obszar: os. Centrum A, os. Ogrodowe, os. Hutnicze, os. Stalowe, os. Willowe.
III obszar: os. Krakowiaków, os. Teatralne, os. Górali, os. Urocze, os. Zgody, os. Zielone, os. Centrum C, os. Centrum B.
IV obszar: os. Szklane Domy, os. Słoneczne, os. Szkolne.
To rozwiązanie może dać większą elastyczność, szybszą reakcję i lepsze dopasowanie prac do konkretnych osiedli. A trzeba pamiętać, że w Nowej Hucie każde osiedle ma swoją specyfikę. Inaczej wygląda zieleń na dużych, nasłonecznionych przestrzeniach, inaczej w osłoniętych podwórkach, gdzie wilgoć utrzymuje się dłużej, a trawa rośnie szybciej. Harmonogram wskazuje też wyraźnie, że prace są uzależnione od warunków pogodowych.

Ile razy w sezonie będą koszone trawniki?
Dla terenów osiedlowych wraz z przyległymi pasami drogowymi przewidziano cztery koszenia w sezonie:
- pierwsze koszenie do końca maja,
- drugie koszenie do końca czerwca,
- trzecie koszenie do końca sierpnia,
- czwarte koszenie do 15 października.
Place zabaw oraz tereny po rewitalizacjach mają być koszone częściej — sześć razy w sezonie, a prace mają być prowadzone na bieżąco, w zależności od potrzeb.
Osobno ujęto pasy drogowe i zieleńce na osiedlach peryferyjnych. Tam przewidziano trzy koszenia w sezonie: pierwsze do końca maja dla pasów drogowych, do 15 czerwca dla pozostałych terenów, drugie do końca lipca i trzecie do końca września.
Jaka jest polityka koszenia ZZM?
Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie wskazuje, że koszenie w pierwszej kolejności obejmuje pasy drogowe, czyli miejsca, gdzie najważniejsze są względy bezpieczeństwa. Chodzi o widoczność przy drogach, chodnikach i ścieżkach rowerowych oraz o to, aby trawa nie wchodziła na jezdnie czy ciągi piesze.
ZZM podkreśla też, że ograniczenie intensywności koszenia ma konkretne uzasadnienie: poprawia bioróżnorodność, zwiększa ilość zatrzymywanej wody, wzmacnia odporność zieleni na suszę, poprawia miejski mikroklimat, a przy okazji ogranicza hałas i zużycie paliw.
Najczęściej koszone mają być miejsca użytkowane intensywnie: place zabaw, tereny rekreacyjne, psie wybiegi, miejsca reprezentacyjne, pasy drogowe, torowiska czy ronda. Z kolei tereny osiedlowe i większość zieleńców mają być koszone z mniejszą intensywnością — pierwsze koszenie całości w maju, a kolejne w zależności od sezonu wegetacyjnego i pogody: w czerwcu, sierpniu i październiku.
Najważniejsza zasada, szczególnie przy obecnej pogodzie, brzmi jednak jasno: ZZM deklaruje, że nie kosi w trakcie suszy, aby ograniczyć pylenie i nie zmniejszać odporności trawnika na brak wody. Nie powinno się też kosić w czasie opadów i bezpośrednio po nich, żeby nie niszczyć trawnika. Na terenach bogatych w rośliny kwitnące koszenie powinno omijać okres kwitnienia, by chronić owady zapylające.
Zapoznaj się z aktualnymi standardami utrzymania terenów zieleni w Krakowie.
Mądre koszenie, a nie koszenie dla samego koszenia
Moje stanowisko jest proste: nie jestem przeciwnikiem koszenia. Jestem przeciwnikiem koszenia bez refleksji.
Są miejsca, gdzie trawa musi być przycięta – przy przejściach, drogach, placach zabaw, dojściach do budynków, terenach rekreacyjnych. Są też miejsca, gdzie warto poczekać, szczególnie gdy mamy suszę, a trawnik jest wypalony słońcem. W takich sytuacjach zbyt niskie i zbyt szybkie koszenie nie pomaga zieleni, tylko ją osłabia.
Dlatego warto patrzeć na koszenie nie jak na jedną usługę wykonywaną jednakowo wszędzie, ale jak na zarządzanie zielenią. Jedno podwórko może wymagać interwencji szybciej, inne później. Jedno jest zacienione i wilgotniejsze, drugie przez cały dzień nagrzewa się od słońca, chodników i elewacji. W Nowej Hucie takich różnic mamy bardzo dużo.
Co mogą zrobić mieszkańcy?
Warto obserwować swoje najbliższe otoczenie i zgłaszać konkretne uwagi do Zarządu Zieleni Miejskiej. Nie ogólnie: „źle koszą”, ale konkretnie: gdzie, kiedy, co jest problemem i dlaczego. Czy trawa ogranicza widoczność? Czy zarasta dojście? Czy została skoszona zbyt nisko podczas suszy? Czy pozostawiono pokos? Czy teren po koszeniu został uporządkowany?
Takie zgłoszenia mają sens, bo pozwalają reagować tam, gdzie problem jest realny. A przy czterech równoległych obszarach prac jest szansa, że reakcja będzie sprawniejsza niż w poprzednich latach.
Zieleń to wspólna sprawa
Nowa Huta ma ogromny kapitał zieleni. To jeden z powodów, dla których tak wielu mieszkańców czuje z tą dzielnicą silną więź. Ale zieleń wymaga mądrego utrzymania. Nie wystarczy jej „ogolić” kilka razy w sezonie i uznać, że temat został załatwiony.
Dobre koszenie to takie, które łączy porządek, bezpieczeństwo, estetykę i odporność na suszę. Harmonogram jest potrzebny. Cztery obszary prac to rozsądny kierunek. Teraz najważniejsze, aby praktyka nadążyła za założeniami – i żeby koszenie w Nowej Hucie było nie tylko terminowe, ale przede wszystkim mądre.
Będę się temu przyglądał i będę przekazywał mieszkańcom informacje, bo właśnie od tego jest lokalny samorząd: żeby sprawy codzienne, czasem pozornie małe, traktować poważnie.
