Bez przedłużenia lini tramwajowej z Pleszowa wzdłuż ul. Igołomskiej do PKP Kościelniki będziemy nadal – tak jak to robimy dziś – liczyć auta, nie pasażerów.

Chciałbym wyrazić moje pełne poparcie dla idei budowy metra w Krakowie. To inwestycja, która w długiej perspektywie może stać się impulsem rozwojowym również dla Nowej Huty. Ale – piszę to z pełnym przekonaniem – metro nie może funkcjonować w próżni. Bez uzupełnienia go o linię tramwajową biegnącą z Pleszowa wzdłuż ul. Igołomskiej – tylko w 2024 roku przejeżdżało nią codziennie 15897 pojazdów(!) – do ul. Rzepakowej i dalej do węzła kolejowego PKP Kościelniki ten projekt nie rozwiąże naszych codziennych problemów. Co więcej, grozi nam wzmocnienie zjawiska, które już dziś odczuwamy: rosnącej liczby aut pozostawianych w naszej dzielnicy – dokładnie tam, gdzie pozostawia się je teraz.

Dlaczego metro potrzebuje tramwaju „na wschód”?

Metro ma sens jako część systemu – zintegrowanego z tramwajami i koleją aglomeracyjną. Tak zresztą definiują je miejskie dokumenty i analizy (SUMP dla Metropolii Krakowskiej). Według miasta, metro ma skrócić czasy przejazdów i poszerzyć dostęp do szybkiego szynowego transportu – ale tylko w połączeniu z tramwajem i SKA. To wprost wybrzmiewa w komunikatach o projekcie: w zasięgu 10-min. dojścia do stacji metra i zintegrowanych węzłów ma znaleźć się większość mieszkańców – dzięki spięciu z tramwajem i koleją.

Nowa Huta – szczególnie jej wschodnia, „podmiejska” część – dynamicznie się dogęszcza i przyciąga nowych mieszkańców. Jeśli nie dowieziemy ich tramwajem z Kościelnik/ul. Rzepakowa/ul. Igołomska, wówczas metro pozostanie daleko od ich drzwi. A wtedy naturalnym wyborem stanie się samochód + parkowanie przy przystankach metra i tramwajowych lub „gdzie się da” – zamiast przesiadki drzwi-drzwi. Dodajmy, że nowe przystanki kolejowe w Nowej Hucie (m.in. Kraków Kościelniki) już są uruchomione – z myślą właśnie o integracji i park&ride. Tramwaj do PKP Kościelniki to wielka szansa dla mieszkańców Krakowa i osób spoza gminy przyjeżdżających miasta do pracy/uczelni bo daje szanse na wybór dotarcia do centrum koleją lub tramwajem i dalej metrem – pozostawiając auta daleko od serca miasta.


„Największe obciążenie ruchu zidentyfikowano na odcinku Nowa Huta – centrum, dlatego to właśnie tam metro powstanie w pierwszej kolejności.”

Lovekrakow.pl

Czy są na to „miejsca w planach”? Tak – rezerwy już istnieją

Dobra wiadomość jest taka, że Nowa Huta Przyszłości wraz z miastem od lat porządkuje układ przestrzenny i rezerwuje korytarze transportowe wzdłuż Igołomskiej. To nie są życzenia – to obowiązujące miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego: „Nowa Huta Przyszłości – Igołomska Północ” (uchwała RMK z 2017 r.) oraz „Igołomska Południe” (tekst jednolity ogłoszony w 2025 r. po zmianach z 2024 r.). W materiałach i komunikatach miejskich wprost wskazuje się, że ustalenia planów mają m.in. umożliwić budowę linii tramwajowej/metra i powiązań z układem miasta. Ponadto spółka Kraków Nowa Huta Przyszłości informuje przy swoich terenach inwestycyjnych o zabezpieczonej rezerwie pod przedłużenie linii tramwajowej.

To oznacza, że planistyczne „szyny” pod realizację są. Teraz czas na konsekwentne decyzje projektowe i finansowe: projekt tramwaju Pleszów – Rzepakowa – Kościelniki.

Prośba do decydentów: dopełnijmy plan metra o „wschodni tramwaj”

Proszę, by w planach komunikacyjnych uzupełnić „kręgosłup metra” o „żebra tramwajowe” na wschodzie Krakowa. Od Pleszowa wzdłuż Igołomskiej, przez Rzepakową do PKP Kościelniki – w oparciu o już zabezpieczone korytarze w MPZP. Ta część Krakowa rozwija się najszybciej i nie może czekać na sam finał inwestycji metra. To dziś jest najlepszy moment, by przed metrem dociągnąć tramwaj do kolejowego węzła w Kościelnikach. Tak, aby kiedy metro ruszy, miało gotową, sprawną i naturalną sieć dowozową.


Gdzie znaleźć plany i dokumenty (dla tych, którzy chcą zajrzeć w szczegóły)?

  • MPZP „Nowa Huta Przyszłości – Igołomska Północ” (obowiązujący) – strona BIP z tekstem i rysunkiem planu. Tu widać rezerwy pod układ komunikacyjny w osi Igołomskiej. (BIP Kraków)
  • MPZP „Nowa Huta Przyszłości – Igołomska Południe” (tekst jednolity 2025 + zmiany 2024) – BIP z rysunkiem i odnośnikami do Dziennika Urzędowego. (BIP Kraków)
  • SUMP – Plan Zrównoważonej Mobilności Metropolii Krakowskiej – uchwała RMK i serwis metropolii. To ramowy dokument integrujący metro, tramwaj i SKA. (BIP Kraków)
  • Metro w Krakowie – komplet dokumentów, studium (Krakow.pl)
  • PKP PLK – nowe przystanki w Nowej Hucie (w tym Kościelniki) + P+R – komunikat i karta inwestycji. (PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.)
  • Kraków Nowa Huta Przyszłości S.A. – zaplanowanie linii tramwajowej (lovekrakow.pl)

Metro bez tramwaju do Kościelnik to tylko tunel do… większej liczby zaparkowanych aut w Nowej Hucie.

Chcę metra dla Nowej Huty – szczerze. Ale jeśli równolegle nie zbudujemy linii tramwajowej z Pleszowa wzdłuż Igołomskiej do Rzepakowej i dalej do PKP Kościelniki… To zamiast przesiadek czy to do metra czy do szybkiego szynowego transportu będziemy nadal mieli falę aut parkujących na skraju naszych ulic, podwórek i osiedli. Rezerwy pod tę trasę są już w planach miejscowych „Nowa Huta Przyszłości – Igołomska Północ/Południe”, a kolej do Kościelnik już działa. Dopełnijmy zatem metro wschodnim tramwajem – teraz, gdy ta część Krakowa najszybciej rośnie.


Najpierw chodniki i kanalizacja, potem metro

Dziś mieszkańcy podmiejskiej części Nowej Huty najpierw potrzebują rzeczy podstawowych. Chodników, których brak; kanalizacji; bezpiecznych dojść do przystanków, przejść dla pieszych i doświetlenia. To jest elementarny pakiet bezpieczeństwa i jakości życia. Bez niego nie zadziała żadna „wielka” inwestycja transportowa. Bo ludzie po prostu nie będą mieli jak dojść do transportu zbiorowego -ani wygodnie, ani bezpiecznie. Metro jest sensowne tylko wtedy, gdy poprzedza je sprawna „ostatnia mila”. To ciągła sieć chodników, kanalizacja i odwodnienie ulic, lokalne uspokojenie ruchu, a ponad tym tramwaj wzdłuż Igołomskiej do Rzepakowej i dalej do PKP Kościelniki. W przeciwnym razie metro stanie się kosztowną obietnicą z pasażerami rozjeżdżającymi Nową Hutę, a my nadal będziemy liczyć zaparkowane auta zamiast przesiadek.

Dlatego właściwa kolejność jest prosta i uczciwa wobec mieszkańców. Najpierw bezpieczeństwo i podstawy (chodniki, kanalizacja, oświetlenie), równolegle tramwaj jako kręgosłup dowozowy, a dopiero na tym fundamencie – metro. Tylko tak metro będzie działać tak, jak powinno: nie jako samotny tunel, lecz jako zwornik zintegrowanego, codziennie użytecznego systemu.

Subscribe to our newsletter!

One thought on “Metro tak, ale z dojazdem tramwajem z Nowej Huty.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *