O konsultacjach – zgoda. O ich formie – już niekoniecznie

Zgadzam się z jednym: konsultacje społeczne w sprawie budowy Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt są potrzebne. To inwestycja ważna, wrażliwa i wymagająca rozmowy. Ale konsultacje nie mogą zostać sprowadzone do jednego spotkania w jednym ośrodku kultury, wskazanym arbitralnie – nawet jeśli takie oczekiwanie pojawia się w interpelacji radnego do Prezydenta Miasta Krakowa .

Bo wtedy konsultacje przestają być dialogiem, a zaczynają być alibi. I taka jest moja odpowiedź na poniższą interpelację w sprawie Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt.

Konsultacje to nie alibi. Ośrodek dla dzikich zwierząt to sprawa nas wszystkich

600 podpisów nie może rozstrzygać sprawy miasta

Pada argument o 600 podpisach sprzeciwu. Trzeba to powiedzieć wprost: 600 osób nie może decydować o inwestycji, która dotyczy całego miasta – ponad 800 tysięcy mieszkańców Krakowa. Ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt to nie „lokalna fanaberia”. To element systemu bezpieczeństwa ekologicznego miasta, odpowiedzialności wobec przyrody i skutków urbanizacji.

Zadajmy też proste, praktyczne pytanie: czy 600 osób w ogóle zmieści się w jednym klubie kultury? Wątpię. A jeśli się nie zmieści – kto zostanie wykluczony z rozmowy?


Co mówi prawo? Konsultacje mają być realne, nie symboliczne

Kraków ma jasne zasady prowadzenia konsultacji społecznych. Uchwała Rady Miasta Krakowa w sprawie zasad i trybu przeprowadzania konsultacji społecznych (BIP UMK) wskazuje wprost, że konsultacje powinny być:

  • przejrzyste,
  • prowadzone różnymi metodami (spotkania, ankiety, formularze online),
  • dostępne dla możliwie szerokiego grona mieszkańców,
  • odpowiednio nagłośnione i rozłożone w czasie.

Jedno spotkanie, w jednym miejscu, dla ograniczonej grupy – nie spełnia tych standardów.

Źródło: Biuletyn Informacji Publicznej Urzędu Miasta Krakowa – uchwała o konsultacjach społecznych.


Szpital dla dzikich zwierząt – zmieńmy perspektywę

Gdyby w tej lokalizacji planowano szpital dla ludzi, nikt nie zbierałby podpisów przeciw. A przecież ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt to dokładnie to samo – tylko dla naszych „mniejszych braci”. Dzikie zwierzęta już żyją w mieście. My zajęliśmy ich przestrzeń. Mamy obowiązek stworzyć im zaplecze, które pozwoli współistnieć odpowiedzialnie i bezpiecznie.


Walczmy mądrze: o infrastrukturę dla mieszkańców

Jeśli mamy walczyć – róbmy to wspólnie i mądrze. Nie przeciwko oczywistej, potrzebnej inwestycji, lecz o towarzyszącą jej infrastrukturę:

  • drogi,
  • komunikację,
  • bezpieczeństwo,
  • zieleń,
  • rozwiązania, które realnie poprawią jakość życia w podmiejskiej części Nowej Huty, gdzie braki są ogromne.

Tu jest pole do negocjacji, do presji, do wspólnego działania mieszkańców i miasta.


Jako radny mówię jasno

Jako radny Dzielnicy XVIII Nowa Huta popieram konsultacje społeczne, ale nie ich fasadową wersję. Chcę konsultacji:

  • miejskich, nie punktowych,
  • otwartych, nie selektywnych,
  • wielokanałowych, nie jednorazowych.

Bo tylko takie konsultacje budują zaufanie. A Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt to inwestycja, z której Kraków będzie dumny – jeśli przeprowadzimy ją uczciwie i odpowiedzialnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×