Dostęp do Kopca Wandy – problem, który widać dopiero w terenie
Remont Kopca Wandy to maraton, nie sprint. Zanim ruszą milionowe prace, trzeba zrobić coś znacznie prostszego: doprowadzić ludzi na miejsce. Brzmi banalnie, ale kto próbował trafić do kopca od strony Igołomskiej i Bardosa, ten wie, że bez drogowskazów to wciąż wyprawa „na orientację”.

Partnerstwo z ArcelorMittal – konkrety zamiast deklaracji
Dlatego zacząłem od rzeczy, które da się załatwić szybciej niż przetarg na wielką inwestycję. Najpierw zostałem wraz z radnymi dzielnicy zaproszony spotkanie w Radzie Dzielnicy XVIII z przedstawicielami ArcelorMittal. Pośród wielu tematów jaki poruszaliśmy dodałem również ten ważny dla Kopca Wandy – brak czytelnych dojść i oznakowania. Miasto odpowiada za oczywiście za stan kopca i jego przyszły remont, ale najwygodniejsza trasa dojścia do Kopce Wandy – dziś praktycznie jedyna – prowadzi przez tereny należące do ArcelorMittal. Tu potrzebna jest współpraca, nie wzruszenie ramionami.
Wizja lokalna – mapa tablic, dojść i postojów (Igołomska/Bardosa)
Na wspomnianym spotkaniu wyszedłem z inicjatywa zorganizowania spaceru badawczego na miejscu w terenie. W ciągu kilku dni po spotkaniu udało się ustalić termin z ArcelorMittal i dokładnie tydzień póżniej poszedłem z przedstawicielami ArcelorMittal w teren by przejść do Kopca Wandy od ul. Igołomskiej i ul. Bardosa. Wskazaliśmy razem konkretne punkty pod tablice kierunkowe zgodne z miejskim systemem informacji, a także miejsca, gdzie można przewidzieć postój dla autokarów i samochodów. Całość naniosłem na mapę i przekazałem stronie ArcelorMittal. To nie jest literatura piękna – to lista zadań do wdrożenia.









Tor formalny – Komisja Infrastruktury, interpelacja i uchwała RD XVIII
Kolejnym moim krokiem była Komisja Infrastruktury w naszej dzielnicy. Przedstawiłem na niej ustalenia z badawczego spaceru i poprosiłem Radnego Miasta Edwarda Porębskiego o interpelację do Prezydenta Miasta Krakowa. Żeby temat nie utknął w dobrej woli, tylko trafił na formalny tor. Aby wyraźnie pokazać wolę mieszkańców, przygotowałem wcześniej uchwałę Rady Dzielnicy w sprawie oznakowania dojścia do Kopca Wandy. 22 września 2025 podczas sesji przegłosowaną.

Odpowiedź urzędu – ZDMK i ZTP opiniują oznakowanie
I finał pierwszego etapu: odpowiedź z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Infrastruktury na moje pismo do Wiceprezydenta Łukasza Sęka z 13 września. Urzędnicy potwierdzili, że część wskazanych lokalizacji leży poza pasem drogowym i przekazali temat do ZDMK i ZTP w celu opiniowania oznakowania. Dokładnie tak powinna wyglądać ścieżka: rozpoznanie → uchwała → interpelacja → przekazanie do właściwych jednostek. Krótko mówiąc: dzieje się.
Służebność drogi i przekazanie działek – trwałe uregulowanie dostępu
Po drodze pojawiła się jeszcze jedna dobra wiadomość: część działek w rejonie Igołomskiej/Bardosa została po stronie ArcelorMittal wskazana do potencjalnego przekazania miastu. To nie jest ozdobnik – to możliwość systemowego zadbania przez miasto o dojścia do kopca (także poprzez służebność drogi, na wzór tego co miało miejsce w rejonie ulicy Burzowej gdzie Zarząd Dróg Miasta Krakowa, działając wraz z Dzielnicą XVII i przy współpracy z ArcelorMittal Poland, przywrócił historyczny objazd przebiegający przez tunel pod torami łączący ul. Lubocką z ul. Mrozową) i lepsze skomunikowanie również z Fortem Mogiła.
Co dalej: szybkie wygrane, porządek prawny, a potem remont
Czy to już remont? Nie. Ale tak buduje się dojście do remontu: od znaku na słupie, przez uporządkowany postój, po decyzje własnościowe i finansowe. Duże rzeczy biorą się z małych kroków, konsekwentnie stawianych.
Odpowiedzialność i współpraca – rola radnego z planem
Ja swoje zrobiłem: spotkanie, spacer, mapa, uchwała, interpelacja, pismo i pierwsze decyzje w urzędzie. Partnerstwo z właścicielem terenów i współpraca z miastem – to działa. Teraz pilnuję, by kolejne odcinki tej drogi nie zarosły papierem.
A Was proszę o jedno: przypominajcie się radnym i włodarzom miasta w sprawie Kopca Wandy. Im głośniej i mądrzej będziemy o nim mówić, tym szybciej pojawią się tablice, dojścia, postój. A potem, krok po kroku, remont.
Małymi krokami idziemy tam, gdzie powinniśmy – bezpiecznie na szczyt Kopca Wandy. I tym razem nie zgubimy drogi.

Aktualizacja:
– Mogę obiecać, że na pewno w tej kadencji Kopiec Wandy zostanie zrewitalizowany, ponieważ wiem, jak bardzo ważny jest to symbol dla Nowej Huty. Byłem na miejscu, widziałem jego stan. Musimy coś z nim zrobić. Może w przyszłym roku go zrewitalizujemy – choć tego nie mogę obiecać – mówił podczas spotkania na „Ławce dialogu” w Nowej Hucie prezydent Aleksander Miszalski.
Lovekrakow.pl: Opłakany stan krakowskiego kopca. Aleksander Miszalski złożył poważną obietnicę
Zapisz się do Newslettera!
